Jak poradzić sobie z długami?

Data publikacji: 06.03.2017

Jak poradzić sobie z długami?

Przyczyn powstawania długów, a więc pogorszenia się naszej sytuacji finansowej, może być bardzo wiele. Część z nich jest od nas niezależna i wynika z pewnych nieprzewidywalnych okoliczności zewnętrznych. Mogą nimi być nagła poważna choroba, której leczenie jest niezwykle kosztowne i przewyższa możliwości naszego budżetu, czasami nawet kilkukrotnie.

Innym przykładem może być niezapowiedziana utrata pracy, dzięki której byliśmy w stanie utrzymywać rodzinę oraz regularnie spłacać zaciągnięty kredyt na mieszkanie i samochód. Jeszcze innym przykładem może być nagłe bankructwo naszej firmy, do którego doprowadziła jedna nieudana transakcja, przesądzająca o naszej niewypłacalności. Drugim rodzajem długów są te, na które mamy bezpośredni wpływ. Są to długi, które często wynikają z naszej niegospodarności, braku świadomości finansowej, a w skrajnym wypadku nawet nałogowej rozrzutności. Każda sytuacja jest oczywiście indywidualna, czasami dużo bardziej skomplikowana, niż się z pozoru wydaje i często jest wypadkową wielu zdarzeń, które krok po kroku doprowadzić mogą do życiowego dramatu. Jak zatem uchronić się przed nieszczęściem spowodowanym zaciągniętymi długami?

Działania zapobiegające zadłużaniu

Najlepszym rozwiązaniem problemu jest jego uniknięcie w odpowiednim czasie. Wiadomo, że nie każdą sytuację jesteśmy w stanie przewidzieć, podobnie jak nie każda sytuacja w pełni zależy tylko od nas. Problemy finansowe często wynikają ze skomplikowania położenia w jakim się znaleźliśmy, dlatego bardzo ważną sprawą jest przysłowiowe „trzymanie ręki na pulsie”. W odniesieniu do naszych finansów działanie to będzie polegać na stałym monitorowaniu naszego domowego budżetu i dbaniu o tzw. płynność finansową. Chodzi zatem o to, aby nie doprowadzić do zbytniej rozrzutności, tj. wydawania pieniędzy na wszelkiego rodzaju zachcianki, zwłaszcza te, które nie mają pokrycia w naszych rzeczywistych potrzebach lub na które nas po prostu nie stać. Jeśli jeszcze nie znaleźliśmy się w trudnej sytuacji finansowej, musimy się starać racjonalnie oceniać nasze potrzeby. Każdy czasem odczuwa potrzebę kupienia sobie czegoś, co wpadło mu w oko. Nie można jednak tracić głowy podczas zakupów, lecz zawsze czuwać nad ilością wydawanych pieniędzy, mając przy tym świadomość, jaką ich realną sumą dysponujemy, np. w stosunku miesięcznym. Tylko wówczas możemy wydawać większą ilość pieniędzy, jeśli zabezpieczymy sobie to niezbędne minimum zapewniające nam finansową stabilizację. Do takich działań należą m.in.: zabezpieczenie regularnego przychodu, kontrolowanie wydatków, regularne oszczędzanie, odłożenie nadwyżki pieniędzy na tzw. niespodziewane wydatki, różnorakie inwestowanie pieniędzy, rozsądne pożyczanie, itp.

Lendon
do 2 000 zł Chcę pożyczkę
Vivus
do 5 000 zł Chcę pożyczkę
Zaplo
do 10 000 zł Chcę pożyczkę

Działania minimalizujące straty

A co jeśli już znaleźliśmy się w trudnej sytuacji finansowej i pomimo działań prewencyjnych, lub ich braku, nagle okazuje się, że jesteśmy poważnie zadłużeni? Wówczas należy czym prędzej zacząć aktywnie działać. Pierwszym krokiem powinno być wzięcie odpowiedzialności za swój dług i przyznanie się przed samym sobą, że  się go samemu zaciągnęło, a więc należy go teraz samemu  spłacić. Następnym krokiem powinno być skontaktowanie się ze swoim wierzycielem (lub wierzycielami, jeśli jest ich więcej) i szczegółowe uzgodnienie warunków spłaty zaciągniętych zobowiązań. Pomimo trudnej sytuacji finansowej należy pamiętać, że z wierzycielami można negocjować warunki spłaty. Na przykład w interesie windykatora leży przynajmniej częściowe odzyskanie długu, niż brak jego wyegzekwowania. Należy również pamiętać, że jakakolwiek gra na zwłokę zawsze w końcu obróci się przeciwko nam. W przypadku walki z długiem czas niestety gra na naszą niekorzyść, dlatego im szybciej wynegocjujemy lepsze warunki spłaty (uwzględniające naszą aktualną sytuację finansową), tym szybciej uwolnimy się od dalszego pogrążania się w spirali zadłużenia. Rozłożenie długu na większą ilość rat, skonsolidowanie kredytów lub pożyczek, wynegocjowanie mniejszej kwoty do zwrotu to tylko niektóre metody, z których możemy skorzystać. Najważniejszy w tej sytuacji jest jednak kontakt i stała współpraca z wierzycielem.

Finansowe priorytety oraz ich realizacja

Kolejnym krokiem w ramach radzenia sobie z długiem jest regularność w spłatach. Nawet mała kwota regularnie spłacana jest dużo lepszym rozwiązaniem, niż jej całkowity brak. Tego typu działania sprawiają, że i w oczach wierzyciela zadłużona osoba jest bardziej wiarygodna, a więc można iść jej na rękę. Jednakże oprócz dopilnowania regularności w spłatach należy przede wszystkim tak zaplanować swój budżet, aby co miesiąc móc zapłacić uprzednio ustaloną ratę długu. Dlatego też dobrym rozwiązaniem jest prowadzenie odpowiednio oszczędnego trybu życia, który ograniczy niepotrzebne wydatki do minimum. Warto również szczegółowo wyliczyć średnią kwotę miesięcznego zapotrzebowania na życie, tak aby być świadomym, jaką maksymalną ilość pieniędzy można przeznaczyć na spłatę kredytu. W przypadku spłacania większej ilości kredytów warto równolegle spłacać wszystkie, ale największą kwotę przekazywać na spłacenie tych najmniejszych, o najkrótszej terminowości. W ten sposób szybciej zmniejszy się ilość spłacanych kredytów, a uwolnione z nich środki można wykorzystywać na spłatę średnich, a następnie tych największych. Czynność stopniowej eliminacji zobowiązań warto połączyć z próbą zdobycia dodatkowych środków finansowych. Jeśli tylko istnieje możliwe podjęcia dodatkowej pracy, sprzedania niepotrzebnych rzeczy, to zdecydowanie należy z niej skorzystać. W skrajnie ciężkim przypadku zadłużenia należy odpowiednio zmniejszyć poziom życia, wysprzedając wszystkie przedmioty, których spieniężenie może wspomóc spłatę zobowiązań, a które to rzeczy same nie generują przychodów (np. sprzedaż domu mieszkalnego na rzecz zakupu mieszkania w bloku). Im bardziej będziemy zyskiwać kontrolę nad swoją sytuacją finansową, tym szybciej „wyjdziemy na prostą” i na powrót będziemy w stanie prowadzić spokojne, stabilne finansowo życie.