Pieniądze w małżeństwie i w związku

Data publikacji: 05.07.2018

Pieniądze w małżeństwie i w związku

Każdego to w końcu dopadnie. Konieczność zarządzania wspólnymi finansami. Gdy jesteśmy singlami, wszystko zależy od nas. Nie interesujemy się tym, kto teraz powinien zapłacić za duży tygodniowy zakup w supermarkecie. Nie pamiętamy o połowie czynszu, którą musimy dołożyć itp. Jesteśmy wtedy niezależni i myślimy tylko o własnych potrzebach. Od nas zależy, na co wydajemy i czy przypadkowo to nie za dużo, za mało lub za często. Sytuacja jednak kompletnie się zmieni, gdy spotkamy JĄ czy JEGO, z którymi chcemy spędzić resztę życia, budować dom i mieć dwójkę lub trójkę dzieci. Wcześniej lub później przytrafi nam się dyskusja lub nawet kłótnia dotycząca wspólnych finansów.

W stylu Zosi-Samosi

Chociaż statystycznie chodzi o mniejszy procent par, nawet taki sposób jest możliwy. Jeżeli chodzi o finanse, nie zostały przeprowadzone żadne zmiany. Partnerzy pozostawili sobie swoje własne osobne konta, nie zgodzili się na jedno wspólne, ponieważ ten sposób najbardziej odpowiada ich potrzebom. Jeden partner nie ma zielonego pojęcia o finansach tego drugiego i tak to pozostanie. Dlaczego nie. Każda para jest inna. Jednak czy nie stracimy poczucie wspólnoty? Nie pojawią się zbyteczne konflikty? I jak tam z oszczędzaniem na wspólne marzenia – zakup mieszkania, samochód, podróżowanie? Gdzie będziemy odkładać te wspólne środki, od których chcemy, żeby należały do niej i do niego?

Wszystko w jednej gromadzie

Sposób na wspólne finanse numer 2 to jedno konto i kropka. Dla mnóstwa par, nie ważne czy chodzi już o te oficjalne lub te, które mają jeszcze daleką drogę do ślubu, jest oczywiste, że założą razem tylko jedno konto. Na nim pojawią się co miesiąc poszczególne wynagrodzenia od pracodawcy oraz wszelkie wydatki również odejdą z tego samego źródła. Czy to idelne rozwiązanie? Na pewno można znaleźć mnóstwo zalet oraz wad, jednak dane rozwiązanie ciągle należy do tych najbardziej spotykanych.

Lendon
do 2 000 zł Chcę pożyczkę
Vivus
do 5 000 zł Chcę pożyczkę
Zaplo
do 10 000 zł Chcę pożyczkę

Alternatywa kilku rachunków

Obydwie opcje można połączyć. Dla kogoś to doskonały kompromis. Partnerzy mają swoje osobne konta i równocześnie decydują się na jedno dodatkowe, zazwyczaj konto oszczędnościowe. Dlaczego? Za tego rodzaju rachunek zazwyczaj nie płacimy żadnych kosztów lub są o wiele niższe w porównaniu do zwyczajnych kont osobistych. To droga, którą wybiera większość par. Chcą sobie utrzymać pewną prywatność, jednak zależy im również na budowaniu wspólnej przyszłości.

Wady i zalety

Pora jednak na pytanie, które nasuwa nam się na myśl. Które rozwiązanie jest najlepsze? Każdy związek jest inny i bardzo zależy od obydwu partnerów. Jeden potrafi doskonale oszczędzać i natomiast drugi jest niesamowicie rozrzutny. Inny przypadek to para, która wspólnie odkłada każdy grosz i logicznie taki sposób zmierza do otwarcia jednego jedynego konta. I więc po kolei. W przypadku, gdy nie ma wspólnego rachunku i każdy ma swoje, ewentualne rozstanie nie przyniesie zbyt duże kłótnie na temat podziału wspólnego majątku. Natomiast sytuacja, gdy dwójka zdecyduje się tylko na jedno konto, może przynieść zbyt duże śledzenie poszczególnych przychodów i dochodów, które może być powodem nieprzyjemnych kłótni. I w końcu propozycja numer trzy, z którą zazwyczaj przychodzi większość ekspertów finansowych. Każdy ma coś swojego i zarówno wspólnego. To idealne rozwiązanie. Warto jednak pomyśleć o sumie wszystkich kosztów za prowadzenie poszczególnych kont.